Krwiodawstwo
Ratownictwo i pierwsza pomoc

Mój pierwszy raz!

Czy zastanawiasz się czasami nad tym, ilu ludziom pomogłeś w swoim życiu? Czy chciałbyś być wśród osób, która bezinteresownie pomagają? W ostatnim czasie zadawałem sobie powyższe pytania. W moim przypadku odpowiedź brzmiała TAK i NIE.

Proszę o wasze opinie w komentarzach po przeczytaniu tego krótkiego wpisu.

Dlaczego tak?


Ponieważ bardzo często dziele się wiedzą i umiejętnościami z osobami w moim otoczeniu. Jest to pomoc w rozwiązywaniu różnego rodzaju problemów techniczno-prawnych. Dodatkowo mojego bloga traktuje jako bezinteresowne wsparcie dla ludzi poszukujących pewnych informacji i wiedzy.

Dlaczego nie?

Ponieważ wciąż jest mi mało. Chciałbym poszerzyć swoje możliwości pomagania innym. Tego rodzaju pomoc w pewien sposób buduje moją samoocenę i podnosi poczucie własnej wartości.

Zostałem krwiodawcą

Zdecydowałem się na regularne oddawanie krwi. Dzisiaj po raz pierwszy mogę z dumą oświadczyć, iż oddałem 450 ml krwi 🙂 Oczywiście zdaję sobie sprawę iż zbyt późno rozpocząłem przygodę z krwiodawstwem – mogę tylko ubolewać nad tym. Wiem też, iż większość z was oddała już po 20 litrów, ale spokojnie dogonię was.

Przeszkodą, z jaką walczyłem przed pierwszym oddaniem krwi była „wrodzona” awersja do igieł 😉 Ale zwyciężyłem i chęć pomocy postawiłem ponad strachem 🙂 Fakt, iż moja krew może uratować komuś życie jest niezwykle satysfakcjonujący i budujący. Dlatego też w punkcie krwiodawstwa będą mnie widywać częściej.

Komplikacje po oddaniu krwi

Niestety muszę się do czegoś przyznać. Ku mojemu zdziwieniu nie obyło się bez komplikacji, ponieważ tuż po oddaniu krwi poczułem zawroty głowy oraz byłem mocno osłabiony podczas próby wstania z fotela. Oczywiście natychmiast otrzymałem w pełni profesjonalną pomoc ze strony pielęgniarek i lekarza… no ale jednak poczułem się dziwnie.

Jakie są wasze doświadczenia po oddaniu krwi? Czy doświadczyliście podobnych objawów jak ja? Czy może to być czynnik dyskwalifikujący do dalszego oddawania krwi.

Na marginesie, zastanawiam się również nad zostaniem dawcą szpiku.

 

 

 

Poprzedni artykuł Następny Artykuł

Posty, które mogą Cię zainteresować

2 komentarze

  • Odpowiedz Seba 18 lutego 2017 at 09:45

    Tomku, ja za pierszym razem prawie odleciałem. Możesz mieć tak za każdym razem, ale to ciebieb nie dyskwalifikuje. Powodzenia.

    • Odpowiedz Tomasz Grabski 18 lutego 2017 at 11:44

      Dzięki 🙂

    Zostaw komentarz