Pierwszy rok studiów faceta po 30, kierunek Bezpieczeństwo Narodowe

Zapisując się na studia myślałem że będę wśród studentów dinozaurem i że będę miał ciężej niż pozostali młodsi studenci. Okazało się jednak, że moje obawy były zupełnie bezpodstawne. Poniżej prezentuje wam moją przygodę na pierwszym roku studiów zaocznych w Wyższej Szkole Bezpieczeństwa z siedzibą w Poznaniu. Mam nadzieję, że w tekście znajdziesz inspirację do tego abyś sam rozpoczął studia na wybranym kierunku.

Moje obawy przed studiowaniem

Jak żonaty facet mający ponad trzydzieści lat w dodatku opiekujący się dwójką dzieci może mieć czas na studiowanie? To była moja podstawowa obawa, która przez dłuższy czas hamowała moje zapędy przed studiowaniem. Dodatkowo obawiałem się tego, że dzieli mnie zbyt duża przepaść pomiędzy liceum i szkołą policealną a rozpoczętymi właśnie studiami. Przecież nie uczyłem się w szkole od ponad 13 lat.

Studenci, którzy byli świeżo po liceum powinni mieć łatwiejszy start niż ja i właśnie w taki sposób myślałem idąc na pierwsze wykłady. Na szczęście należę do osób, które uwielbiają wyzwania i pracę w trudnych warunkach wymagających trochę inwencji twórczej.

Przewaga nad młodszymi studentami

Już w pierwszych dniach studiów okazało się, że wszystkie moje obawy związane ze studiowaniem były mocno przesadzone. Okazało się, że mam jeden bardzo ważny walor, jaki posiadają również inni studenci w moim wieku. Tym walorem było doświadczenie, wiedza i umiejętności zdobyte w pracy oraz podczas prowadzania działalności gospodarczej.

Z biegiem czasu doszedłem do wniosku, że mam łatwiej, ponieważ we krwi mam samoorganizacją, która zdecydowanie ułatwiła mi studiowanie i zaliczanie poszczególnych przedmiotów. Co bardzo istotne posiadałem już pewien zasób wiedzy przekazywany przez wykładowców. Przykładem mogą tutaj być zajęcia z dr inż. Krystianem Cuber z przedmiotu ”Ochrona własności intelektualnej” oraz wielu innych. Pomimo tego, że część wykładów była mi znana to i tak uczęszczałem na nie z zainteresowaniem.

Proszę moich młodszych kolegów z grupy, aby nie odbierali moich słów jako stwierdzenia, że są gorsi, czy też gorzej się uczą… nic bardziej mylnego 🙂 Przedstawiam tylko moje spostrzeżenia po pierwszym roku studiów, a wśród młodszych kolegów i koleżanek już zauważam wybitne jednostki, z którymi realizowanie ambitnych projektów będzie przyjemnością.

OK, dosyć tego słodzenia…

Czym kierowałem się wybierając uczelnię?

Powiem prosto z mostu. Podczas wybierania uczelni kierowałem się w głównej mierze opiniami kolegów, którzy studiowali na poszczególnych uczelniach. Nie chciałem studiować na uczelni, którą łatwo można było przejść. Dodatkowe warunki, jakie musiała spełniać uczelnia były dwa: po pierwsze uczelnia musiała istnieć co najmniej 10 lat oraz musiała posiadać oddziały w kilku miastach w Polsce. Był to dla mnie pewnego rodzaju pewnik przetrwania uczelni.

Wybór padł na Wydział Studiów Społecznych w Gliwicach Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa z siedzibą w Poznaniu. Po pierwszym roku utwierdziłem się w przekonaniu, że wybór był dobry.

Czym kierowałem się wybierając kierunek?

Kierunek, jaki wybrałem był dla mnie oczywistą oczywistością. Bezpieczeństwo Narodowe jest kierunkiem, jaki studiuję w WSB, przy czym muszę wspomnieć o tym, że specjalności, jakie wybrałem już nie są tak oczywiste i bardzo wiele osób zaskakuje tym wyborem.

Jak już wspomniałem lubię wyzwania w życiu i w celu utrudnienia sobie studiów oraz zdobycia jeszcze większej wiedzy wybrałem dwie specjalności w ramach jednego kierunku studiów. Pierwszą specjalnością jest Detektywistyka i Wywiad Gospodarczy, a druga to Bezpieczeństwo Cyberprzestrzeni.

 

 

 

Początki studiowania

Z pewnością dużą sztuką jest studiować, jeśli jest się mężem i ojcem oraz jednocześnie pracując na dwa etaty 🙂 Wymaga to bardzo dobrej samoorganizacji i sporych umiejętności, ale na całe szczęście lata na stanowisku kierowniczym spowodowały, że nie miałem z tym problemu. Nie mniej jednak początki studiów były trudne.

Zawiązanie się grupy

Na studiach zaocznych bardzo ważną kwestią jest szybkie podpięcie się pod grupę 3-6 osób, które współpracują ze sobą i wzajemnie się wspierają. Sprawia to, że część ćwiczeń i zadań wyznaczonych przez wykładowców i ćwiczeniowców mogliśmy rozłożyć na poszczególne etapy i osoby. Nie oznacza to, że pojedynczy student nie poradzi sobie z zadaniami, ale trzeba szukać rozwiązań, które przyśpieszają i ułatwiają pracę, a nie na odwrót.

Wykładowcy

Tutaj bardzo mocno się zdziwiłem. Otóż wyobrażałem sobie wykładowców jako zadufanych w sobie i wszystko wiedzących Panów Profesorów. Okazało się jednak, że wcale tak nie jest. Naturalnie jestem daleki od stwierdzenia, że można łatwo zaliczyć dany przedmiot, dowodem jest na to fakt zmniejszenia się liczby studentów w grupie o około 1/3 po pierwszym roku studiów. Nie mniej jednak z odpowiednim zaangażowaniem i podejściem do wykładowcy można było ze spokojem zaliczyć semestr.

Dziekanat

Niektórzy twierdzą, że dziekanat, to prawa ręka władz uczelni i faktycznie tak jest. Nie wiem jak jest na innych uczelniach, ale dziekanat w WSB w Gliwicach jest taki jak sobie go wyobrażałem. Z jednej strony pomocny, a z drugiej surowy.

Miejsce

Naturalnie dużą wagę przywiązywałem do umiejscowienia uczelni, choć z tym nie było większego problemu, ponieważ w aglomeracji śląskiej jest dużo dobrych uczelni na odpowiednim poziomie. Niestety w moim rodzinnymi mieście nie znalazłem praktycznie nic ciekawego, dlatego też wybór padł na Gliwice.

Nauka

Jakby nie patrząc są to studia, a więc uczyć się trzeba. Na całe szczęście aktualnie jestem w tym wieku, że doskonale to rozumiem i od dawna studiuję bezpieczeństwo, ale we własnym zakresie. Studiowanie na WSB jest dla mnie dodatkiem do mojej samoedukacji, co sprawia dodatkowo, iż moja wiedza jest usystematyzowana.

Bardzo ważnym aspektem jest fakt poszerzania swoich kontaktów, zarówno wśród studentów, jak i wykładowców.

Organizowanie się

Jak już wyżej wspomniałem organizowanie się jest bardzo ważnym aspektem studiowania, biorąc pod uwagę moje uwarunkowania. Jeśli jesteś ojcem, mężem i dodatkowo chcesz pójść na studia, to zwiększ swoją wiedzę  z zakresu samoorganizacji.

Finanse

Studia w Wyższej Szkole Bezpieczeństwa w Gliwicach to nie jest mały koszt, ale patrząc na inne prywatne uczelnie, to WSB utrzymuje się w średniej krajowej. Szczerze mówiąc przygotowałem sobie rezerwowe fundusze na dodatkowe opłaty związane ze studiowaniem na uczelni, lecz ku mojemu zdziwieniu nie było praktycznie żadnych dodatkowych kosztów oprócz jednego małego wyjątku w postaci wyjazdu na obóz do Szczyrku. Na początku studiów nie widziałem nigdzie informacji związanej z wyjazdem na obóz, nie mniej jednak traktuje to jako niuans i być może moje niedopatrzenie.

Ile mnie wyszło studiowanie w pierwszym roku:

330 zł x 12 m-cy — czesne

230 zł – obóz w Szczyrku

Oczywiście koszty, jakie wymieniłem powyżej uwzględniają przykładanie się do studiowania. Jeśli tego nie zrobimy to naturalnie będziemy musieli zainwestować w ewentualne egzaminy poprawkowe.

Moja prywatna ocena WSB

Nie będę tutaj ściemniał, że WSB jest zbliżona poziomem do Uniwersytetu Jagielońskiego, ponieważ to jest zupełnie inna liga, lecz sprawdzając tę uczelnię od środka i patrząc na losy jej absolwentów mogę śmiało stwierdzić że wybór był bardzo dobry.

 

 

Podobne wpisy

Jak uniknąć kieszonkowców? Drobne kradzieże to temat rzeka, lecz niestety nadal bardzo aktualny. Pomimo wielu informacji na ten temat oraz wielu komunikatów Policji o działaniu ...
Jak zachować się podczas wypadku drogowego? Postępowanie podczas wypadku drogowego. Co robić? Jakie czynności wykonać? To są pytania, które zadajemy sobie, gdy na drodze zauważymy wypadek samoch...
Zakaz korzystania z telefonów na przejściu dla pie... Czy telefon potrafi „zabić”? Czy jest to niebezpieczne urządzenie, które nieodpowiednio używane może stanowić zagrożenie? Okazuje się, że tak. Dowodzi...
4 lata więzienia za obronę swojego życia Jak daleko możesz posunąć się broniąc swojego życia i zdrowia? Czy możesz bronić się nawet kosztem życia napastnika? Odpowiedź na powyższe pytania pow...
Karta ICE – In case of emergency Do napisania tego wpisu pośrednio skłonił mnie znajomy Norbert Olech. Dlaczego? Zaproponował  mi, abym napisał wpis na temat „Udzielania pierwszej pom...

  1. Anonim napisał(a):

    Rozumiem ze cały post został sponsorowany. Porównywać WSB do UJ to jakaś kpina. Czytając ten tekst miałam wrażenie ze nie czytam o uczelni na której spędziłam 4 lata.

    1. Tomasz Grabski napisał(a):

      Dwie sprawy. Po pierwsze NIE jest to artykuł sponsorowany. Zapewne szanowny anonim zna prawo prasowe, które w artykule 36 ustęp 3 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo prasowe, mówi wyraźnie że reklamę trzeba oznaczać. Jeśli nie to polecam lekturę i w przypadku wątpliwości zgłoszenie mojego artykułu jako złamania prawa. Ucinając spekulacje na ten temat informuję że artykuł nie jest sponsorowany.
      Po drugie wyraźnie napisałem że Uniwersytet Jagieloński to zupełnie inna liga i nie mam wątpliwości że WSB raczej nigdy nie będzie mogło bezpośrednio porównywać się z tą uczelnią, chociażby ze względu na tradycję UJ.

      Na marginesie wiedziałem że będą tego typu komentarze. Cokolwiek napiszę pozytywnego to natychmiast jest kojarzone ze sponsoringiem. Jakbym napisał negatywnie o WSB, to byłby komentarz że nie przykładałem się do studiów i teraz się wyżywam 😉

  2. Burko89 napisał(a):

    Tekst sprawiedliwy. Faktycznie, nie zawalajac egzaminow i trzymając sie terminów studiowanie nie wychodzi tak drogo. Niestety paru kolegów u nas na roku musiało podoplacac za rozne warunki i przedłużenia i wtedy juz trzeba wyskoczyc z kasy (ale tak chyba jest wszedzie).
    Pan anonim mnie rozbawił woim brakiem umiejetnosci czytania ze zrozumieniem. Taki akcent humorustyczny na koniec.
    A takie pytanko; jak dogadują się ze sobą w ramach grupy starsi i mlodsi studenci?

    1. Tomasz Grabski napisał(a):

      Jestem w grupie gdzie mamy dwie młode osoby i są bardzo inteligentne i można na nich liczyć (pozdrawiam Karolinę i Damiana). W pozostałych grupach również widzę bardzo dobrą współpracę, bez znaczenia na wiek. Naturalnie są też osoby, które działają na własną rękę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


Nazywam się Tomasz Grabski. Zawodowo i prywatnie zajmuje się bezpieczeństwem.
Za pomocą mojego bloga chcę Ci przekazać zdobytą wiedzę w zakresie Twojego codziennego bezpieczeństwa.

Więcej o mnie…

Mój e-book dla pracowników ochrony

Facebook
Wyszukiwarka
Znajdziesz mnie na
Znajdź mnie na FacebookuZnajdź mnie na Google+Znajdź mnie na TwitterzeZnajdź mnie na LinkedInZasubskrybuj blog przez RSS
Copyrights © 2016 BezpiecznyPolak.pl. All Rights Reserved.